Mariette Lindstein ***BIAŁA KRYPTA***


Autor:
Mariette Lindstein

Tytuł:

Wydawnictwo:
Bukowy Las

Rok wydania:
2019

Liczba stron:
408






MARIETTE LINSTEIN


Urodziła się i dorastała w szwedzkim Halmstad. Jako młoda dziewczyna dołączyła do kontrowersyjnego ruchu scjentologicznego i przez 25 lat pracowała na wszystkich poziomach hierarchii tego kościoła, włącznie z kwaterą główną pod Los Angeles, skąd uciekła w 2004 roku. Od powrotu do rodzinnej Szwecji pisze książki i prowadzi wykłady, popularyzując wiedzę o działalności sekt. Autorka cyklu Sekta Viaterra. 









Kiedy wpadniesz w ich ręce, przepadniesz...



Gdy Dani znika w niewyjaśnionych okolicznościach, Alex nie traci nadziei, że jej siostra bliźniaczka się odnajdzie. Wierzy w to nawet wtedy, gdy policja daje jej do zrozumienia, że być może nigdy to nie nastąpi. Alex nie ma jeszcze pojęcia, że i jej może grozić niebezpieczeństwo. Mariette Lindstein powraca z nową książką, którą otwiera nowy cykl thrillerów, który zabiera czytelnika w wgłąb organizacji, których nie da się tak łatwo opuścić...

To było moje pierwsze spotkanie z twórczością Mariette Linstein. Biała krypta okazała się wciągającym thrillerem obyczajowo - kryminalnym. Pojawiały się w nim momenty, w których akcja wlokła się niemiłosiernie, jednak ogólnie oceniam tę pozycję pozytywnie. Początkowo niektóre wątki mi do siebie nie pasowały, jednak autorka umiejętnie połączyła je w logiczną całość na samym końcu. Nie jest to może książka, która zachwyciła mnie tak bardzo, że nie mogłam spać po nocach, by tylko dowiedzieć się, co będzie dalej, jednak w trakcie jej czytania coraz mocniej wchodziłam w skórę bohaterów, przeżywając wraz z nimi sytuacje, w których uczestniczyli. Jak już o nich mowa, autorka dobrze ich wykreowała. Zapewne znacie to uczucie, gdy po cichu kibicujecie jakiejś fikcyjnej postaci w myślach lub wręcz przeciwnie, życzycie jej jak najgorzej. Miałam dokładnie tak w trakcie lektury Białej krypty

Sam pomysł na fabułę okazał się strzałem w dziesiątkę, tym bardziej, iż mimo że ta historia jest fikcyjna, niektóre wydarzenia mogłyby wydarzyć się naprawdę. W trakcie jej czytania byłam wzburzona, momentami smutna, ale przede wszystkim zaintrygowana. Tak jak wspominałam wcześniej, nie podobały mi się niektóre niepotrzebne fragmenty, które rozwlekały akcje. Rozumiem, że Mariette chciała w szczegółowy sposób zobrazować pewne sytuacje czy zachowania, jednak moim zdaniem, niektóre dialogi były zbędne i nie wnosiły nic do toczącej się fabuły. Najbardziej za to podobała mi się postać Alex. Nieugięta, targana emocjami, ale mimo to silna kobieca postać. Ujęłabym wręcz, że była krucha i silna jednocześnie, a zmiana jaka w niej zachodziła z każdą kolejną, przeczytaną stroną była niezwykle wiarygodna.

Jeżeli lubisz thrillery z wątkiem obyczajowym, postaciami, które zmieniają się na twoich oczach pod wpływem trudnych sytuacji życiowych, to ta książka z pewnością jest dla ciebie.





Za egzemplarz dziękuję:





Anna Sadowska







Zdjęcie autorki: https://bukowylas.pl/autorzy/mariette-lindstein




Komentarze

  1. Możliwe, że w przyszłości przeczytam. Zaciekawiłaś mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się :) W takim razie będę wypatrywać Twojej opinii na jej temat.

      Usuń
  2. Ciekawa recenzja. Będę miała na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
  3. "Biała krypta" to wciągająca i bardzo klimatycznie napisana powieść, od której trudno się oderwać. Momentami to pełnokrwisty thriller, a momentami fabuła nieco zwalnia oferując to, za co najbardziej lubimy powieści obyczajowe. Historia zaskakuje również samym pomysłem na intrygę i zdecydowanie warto ją poznać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się! Też byłam zaskoczona jak autorka umiejętnie potrafi budować napięcie.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty